Nauka języka niemieckiego

Wspomnienia z wycieczki do Bawarii (Erinnerungen an die Exkursion nach Bayern)

Jak długo trwała wycieczka? Jakie miasta i zabytki zwiedziliście?

To była wycieczka autokarowa organizowana przez Słupskie Towarzystwo Miłośników Wilna i Grodna. Trwała siedem dni, wyjeżdżaliśmy ze Słupska 18 września wcześnie rano, a wróciliśmy 24, a raczej 25 września nad ranem. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Zaczynaliśmy od Bambergu. Odbyliśmy spacer po starym mieście – zapisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zobaczyliśmy Klein Venedig (Mała Wenecja) – czyli malownicze rybackie domki nad rzeką Regnitz, przepiękny Stary Ratusz, Plac Katedralny, cesarską katedrę z przepięknymi rzeźbami oraz Pałac Arcybiskupi – Alte Hofhaltung.

Drugiego dnia byliśmy w Norymberdze. Zwiedziliśmy  Kaiserburg – ogromny zamek cesarski górujący nad miastem, dobrze zachowane średniowieczne obwarowania miejskie okalające stare miasto, renesansowy ratusz. Mamy zdjęcia przy późnogotyckiej studni Schöner Brunnen w kształcie wieży. W kutym ogrodzeniu tej studni jedno kółeczko jest ruchome, każdy z nas pokręcił nim, co oznacza zamiar ponownego tu przyjazdu. Zwiedziliśmy kościoły św. Sebalda i kościół św. Wawrzyńca, w których zachowane są dzieła Wita Stwosza. Byliśmy też w Pałacu Sprawiedliwości, gdzie odbył się proces nazistowskich zbrodniarzy wojennych.

Trzeciego dnia wybraliśmy się na przejazd tzw. Romantycznym Szlakiem. To najsłynniejsza i najbardziej lubiana niemiecka trasa turystyczna. Odwiedziliśmy Wurzburg z Rezydencją Książąt-Biskupów, piękną starówką i Twierdzą Marienberg. Byliśmy też w miastach perełkach średniowiecznej zabudowy – Rothenburg ob der Tauber oraz w Dinkelsbühl.

Czwarty dzień zaczęliśmy od wjazdu na Zugspitze – najwyższy szczyt Niemiec. Widoku, który rozlega się ze szczytu nie da się zapomnieć. Mieliśmy bardzo dobrą przejrzystość powietrza. Na tej wysokości o zadyszkę nie jest trudno, mało tlenu. Na górę wjechaliśmy kolejką austriacką – było taniej. W tym dniu byliśmy też w Innsbrucku i Garmisch-Partenkirchen. Odbyliśmy też pieszą wycieczkę wąwozem Patrnachklamm. Skalny wąwóz o wysokości ścian 80 metrów wyżłobiła rzeka Partnach. Jest on zaliczany do najpiękniejszych wąwozów w Alpach.

 Piąty dzień to też nie mniej zwiedzania. Na początek Linderhof z kolejnym pałacem Ludwika Bawarskiego. Tu też jest sztuczny gejzer, który uaktywnia się, co 30 minut. Następnie pojechaliśmy do Schwangau u stóp Alp. Tam w bajkowej scenerii umiejscowione są dwa zamki Ludwika II: Hohenschwangau i Neuschwanstein, zwiedziliśmy ten drugi, wręcz baśniowy. Widokiem tego zamku zauroczony był Disney i postanowił umieszczać obraz tego zamku we wstępie do swych filmów. Odwiedziliśmy też miejscowość pielgrzymkową Wies. Jest tam jeden z najpiękniejszych rokokowych kościołów Bawarii – Wieskirche.

 Szóstego dnia, 23 września byliśmy w Monachium. Na początek panorama miasta z Olympiaturm. Widok na miasto i centrum olimpijskie. Nie mogliśmy zwiedzić starego miasta bo zostało zamkniętych wiele ulic. Widzieliśmy za to wspaniałą paradę z okazji inauguracji Oktoberfest. Odmian strojów ludowych nie da się policzyć. Piękne, barwne i wesołe widowisko. Najbardziej jednak podobały nam się biorące udział w paradzie śliczne dziewczyny naszej Polonii. Z Monachium pojechaliśmy do Chiemgau nad jeziorem Chiemsee. Statkiem popłynęliśmy na wyspę Herreninsel. Tu zwiedziliśmy zamek Herrenchiemsee. To największy zamek Ludwika Bawarskiego, wzorowany na pałacu wersalskim. Przy zamku prześliczny ogród pełen fontann.

Siódmy dzień to jeszcze raz Monachium i zabytkowe budowle starego miasta, potem przejazd do Altotting – miejsca pielgrzymkowego w Górnej Bawarii ze słynną kaplicą Matki Boskiej. Powrót do Słupska to droga o długości ponad tysiąca kilometrów.

Które z nich najbardziej się podobały i dlaczego?

To bardzo trudne pytanie. Bardzo piękne były urocze ze średniowieczną, dobrze zachowaną zabudową małe miasteczka. Nie spodziewaliśmy się takiego wystroju i bogactwa w zwiedzanych zamkach. Szczególnie zachwycił nas zamek Neuschwanstein. Przepiękne też jest wnętrze kościoła Wieskirche.

 Czy byliście już wcześniej w Bawarii? Jeśli nie, to czy mieliście jakieś skojarzenia z tym regionem, oczekiwania, co można tam zastać? Czy się potwierdziły, czy coś was zaskoczyło?

Wcześniej nie byliśmy w Bawarii. Nie przygotowywaliśmy się specjalnie do wyjazdu. O Bawarii wiedzieliśmy mało, że góry, że Tyrol, że jodłowanie, że ciekawy ludowy strój męski. Zaskoczyły nas widoki wysokich gór i jakby przycupnięte w dolinach malutkie domeczki (wzajemne proporcje). Można też powiedzieć, że wszędzie panuje wręcz aptekarska czystość. Nie mówię o zabytkach, bo to całkowite zaskoczenie. W oczy też rzuca się gościnność, dobre wyposażenie oraz smaczne i obfite posiłki.

Czy można podczas takiego wycieczkowego pobytu zauważyć już jakieś cechy wspólne dla regionu? Czy jest coś co rzuca się w oczy i jest charakterystyczne, np. zabudowa, krajobraz, typ zabytków dominujący w tym regionie?

Jest tam zupełnie inny krajobraz. Nie twierdzę, że w Polsce nie ma ciekawych miejsc czy widoków, ale w Bawarii prawie wszystko jest inne. W miastach prawie nie widać wieżowców. W mniejszych miejscowościach bawarskich obowiązuje jeden wzór stawianych budynków – dwuspadowe czerwone (karpiówka) dachy i białe ściany.

 Udało wam się spróbować regionalnej kuchni? Czy jest coś takiego jak kuchnia bawarska?

Owszem, jest coś takiego jak kuchnia bawarska. Spróbowaliśmy kiełbasek bawarskich. Tu jednak muszę powiedzieć, że nasza domowa kuchnia i domowe (nie przemysłowe) przetwory są najlepsze. To fakt, nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.

 Czy podłapaliście trochę charakterystycznego dialektu bawarskiego?

To raczej nie było możliwe. Z języka niemieckiego znam klika słów czy zwrotów, więc nie dało się zauważyć, że ktoś mówi dialektem. Ciekawostką może być to, że nawet dzisiaj Bawarczycy witając się nie mówią „dzień dobry” a mówią „szczęść Boże”. Bawaria to z pozoru bardzo katolicki kraj z wielką ilością starych zabytkowych kościołów, w jednym z hoteli były krzyże w pokojach i duża figura Chrystusa na korytarzu, ale jest dobrze gdy na mszy w olbrzymim kościele jest 30 (trzydzieści) osób.

 Czy planowana jest już kolejna wycieczka do Niemiec? Jest może jakiś region, który chcielibyście w przyszłości w Niemczech odwiedzić?

Jeżeli zdrowie, czas i kieszeń pozwoli

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
Wspomnienia z wycieczki do Bawarii (Erinnerungen an die Exkursion nach Bayern), 5.0 out of 5 based on 2 ratings

Dodaj komentarz